osiemset czterdziesty Kraków

Autor: Karolina Tesz., Gatunek: Poezja, Dodano: 15 listopada 2011, 13:05:13

Niektóre rzeczy dzieją się naprawdę 

zbyt banalnie w wierszach, we mnie

przecież byłam wtedy i płakałam idąc

i dworzec był prawdziwy i chłód na peronach.

 

I to że odszedł (kolejny truizm) i myślenie

czekanie na wieczną bezsenność.

Milczenie, bo przecież nie mogłam już w nic

uwierzyć i torba plącząca się między nogami.

 

Płakałam i mokry był świat tego dnia.

Wskazywałam palcem- bilet, drożdżówka,

obwarzanek- tak, to znowu był Kraków

i ten sam odjazd o ósmej czterdzieści

 



Niektóre rzeczy dzieją się naprawdę 

zbyt banalnie w wierszach

we mnie

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (2)

  • Piękny, między innymi dlatego że Twój.

  • no tak. Co wynika z Twojej ostatniej dziennikowej notki: najpierw nazwisko, potem poezja:P
    Dzięki:)*

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się