kiedy mnie nie dostrzegasz czuję się jak dachowiec
szlafrok skarpetka książka poduszka
lody z popcornem cisza materia
byłeś nie jesteś nie czytam
szeleszczę
żyję szelestem w granicach pościeli
ulic i świateł herbaty z rana
wieczorem nie płaczę
wieczorem mruczę
nie lubisz karmić bezpańskich kotów
Komentarze (2)
-
- Krzysztof Kornak
- 29 stycznia 2012, 17:40:31
Początkowy, wspaniały rytm (no, może dlatego, że to wyliczanka, ale "materia" mnie rozbawiał) później się psuje. Do korekty.
-
- ten który
- 29 stycznia 2012, 22:34:19
Jak to proste porównanie może być frapującym (obrazem i wnioskiem).